Inspiracje

Egoistki, hedonistki, stare panny, czy po prostu szczęśliwe kobiety? Czyli, kim są singielki?

14 lutego to data, którą wszyscy bardzo dobrze znamy. Możemy ją lubić lub nie, ale trudno zapomnieć, że to Walentynki. Mało kto jednak wie, że następnego dnia też mamy święto, które dotyczy wielu z nas. 15 lutego to Dzień Singla, potocznie nazywany Antywalentynkami. Czy to oznacza, że decydując się na życie w pojedynkę, decydujemy się na życie bez miłości? Oczywiście, że nie!

Singiel niejedno ma imię

Aż trudno uwierzyć, że w XXI wieku ciągle zderzamy się ze stereotypami, że osoba, która żyje sama, musi mieć jakiś problem. I to już nawet nie chodzi o rodziców wywracających oczami, czy niezręczne pytania babci, która boi się, że nie doczeka ślubu i wnuków. Nawet niewinny wypad ze znajomymi może przerodzić się w próbę naprowadzania nas na „dobrą stronę mocy” albo wścibskie pytania o naszą orientację. Jednocześnie w Polsce żyje 7,5 miliona singli, co oznacza, że co piąty Polak żyje w Pojedynkę [1]. Całkiem sporo, prawda?

Egoistka, hedonistka, stara panna – do lamusa!

Przede wszystkim nie istnieje jeden singiel. Każdy ma własne powody, przez które decyduje się żyć samemu. Wystarczy zajrzeć do najprostszej definicji na Wikipedii: “singiel oznacza osobę żyjącą w pojedynkę z własnego świadomego wyboru lub z przyczyn losowych. Singlami mogą być zarówno panny i kawalerowie, jak i osoby rozwiedzione, owdowiałe czy przebywające w separacji, jeśli tylko nie żyją w trwałym związku.” Jak widać, trudno zamknąć to wszystko w klasycznej „starej pannie”. Bycie singlem nie musi oznaczać również egoizmu i nieustającej potrzeby zabawy. A nawet jeśli, to jest to nasz świadomy wybór i tak naprawdę nikomu nic do tego.

Singiel a stereotypy

Istnieją dwa główne stereotypowe obrazy singli. Pierwszy z nich przedstawia singla jako smutnego samotnika, który większość czasu spędza w łóżku oglądając serial, jedząc lody z pudełka i głaszcząc kota, który będzie jedynym wsparciem na starość (o ile nas nie pożre). Drugi ucieka w inną skrajność – kreuje singla jako szalonego imprezowicza, który nie myśli o jutrze, uwielbia wszelkiego rodzaju używki i z łatwością zawiera nowe znajomości, ale głównie na jedną noc. Statystyki potwierdzają, że oba obrazy nie mają nic wspólnego z rzeczywistością.

Singlami są przede wszystkim kobiety w wielkich miastach, które postawiły na rozwój i karierę. Zazwyczaj są dobrze wykształcone, mają dobrą pracę i spore grono znajomych. Zamiast weekendowych szaleństw, wolą wyjazd za miasto z przyjaciółmi albo warsztaty rozwijające nowe pasje. Oprócz tego często nie bronią się przed związkiem, ale wychodzą z założenia, że nic na siłę. Po prostu czekają na ten właściwy moment.

Odlotowe życie w pojedynkę

Powstał nawet specjalny termin, który opisuje singli nastawionych na samorozwój i autoekspresję, odrzucających przymus bycia w związku. Quirkyalone, słowo nieprzetłumaczalne na język polski, łączy w sobie bycie samemu (ang. alone) z czymś odlotowym (ang. quirky). Quirkyalone to osoby, które są idealistami i indywidualistami. Często wierzą w prawdziwą miłość, która sama ich znajdzie, przez co nie chcą żadnych półśrodków, związków ratujących ich przed samotnością. Zamiast tego poświęcają się pracy nad sobą, kreatywnemu spędzaniu czasu, podróżowaniu i przyjaciołom, którzy są dla nich najważniejsi.

Jestem singielką i jestem z tego dumna

Jak widać bycie singlem nie musi oznaczać zamykania się na miłość. Może być tylko etapem w naszym życiu, zanim spotkamy tę jedyną, przeznaczoną nam osobę. Zanim to się wydarzy, warto popracować nad miłością do samej siebie i akceptacją życia w pojedynkę. Czy wiesz, że istnieje coś takiego jak singelring? To błękitna obrączka, która oznacza, że mamy do czynienia z dumnym singlem. Aby ją zakupić, często trzeba złożyć na papierze deklarację, że będziemy ze sobą na dobre i na złe. Brzmi znajomo? Jednak singelring to nie tylko parodia zaręczyn, to przede wszystkim manifest stylu życia i jasny komunikat – jestem singielką i jest mi z tym dobrze.

Niech żyje miłość własna!

Tego właśnie Wam życzymy z okazji Dnia Singla – dużo samoakceptacji i zdrowego egoizmu, bo jego odrobina jeszcze nikomu nie zaszkodziła! Pamiętajcie, że w Obsessive nie musicie niczego podpisywać, ale na pewno znajdziecie u nas coś, co pomoże Wam poczuć się dumnymi i pięknymi singielkami. Seksowne body albo koronkowy komplet? Sprawcie sobie wyjątkowy prezent z okazji Dnia Singla i poświętujcie tak jak lubicie, razem lub w pojedynkę. Nie dajcie sobie wmówić, że 15 lutego to Antywalentynki i nie ma w tym dniu miejsca na miłość. Na miłość do samej siebie jest zawsze miejsce.

[1] https://sbc.org.pl/Content/233560/doktorat3714.pdf